Zasady opodatkowania akcjonariuszy spółki komandytowo-akcyjnej będących spółkami kapitałowymi

Dnia 16 stycznia 2012 r., Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w związku z przedstawionym do rozstrzygnięcia następującym zagadnieniem prawnym: „czy w stanie prawnym obowiązującym w 2008 r. przychód (dochód) spółki kapitałowej posiadającej status akcjonariusza spółki komandytowo-akcyjnej podlega opodatkowaniu:

  • w dniu otrzymania dywidendy wypłaconej akcjonariuszom na podstawie uchwały walnego zgromadzenia o podziale zysku, tj. na podstawie art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. z 2000 r., Nr 54, poz. 654 ze zm.), czy też
  • zgodnie z zasadami określonymi w art. 5 ust. 1 i 2 i art. 25 ust. 1 u.p.d.o.p., w miesięcznych zaliczkach ?”

podjął następującą uchwałę: „w stanie prawnym obowiązującym w 2008 r. przychód (dochód) spółki kapitałowej posiadającej status akcjonariusza spółki komandytowo-akcyjnej podlega opodatkowaniu w dniu otrzymania dywidendy wypłaconej akcjonariuszom na podstawie uchwały walnego zgromadzenia o podziale zysku, tj. zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. z 2000 r., Nr 54, poz. 654 ze zm.)”. Uchwała zapadła w sprawie pod sygnaturą II FPS 1/11.

Jednoznaczne stanowisko NSA może przyczynić się do zwiększenia atrakcyjności tej formy prawnej prowadzenia działalności, która w ostatnim czasie zyskuje na popularności.

Należy jednak wyraźnie podkreślić, iż uchwała dotyczy przypadku akcjonariusza będącego spółką kapitałową i nie odnosi się do sytuacji akcjonariusza będącego osobą fizyczną.

Pozdrawiam

Spółka S-24 – wyraz zaufania Państwa do przedsiębiorcy, czy pole do nadużyć…

Jeden z grudniowych wpisów na blogu Błażeja Sarzalskiego zwrócił moją uwagę na fakt, iż Ministerstwo Sprawiedliwości udostępniło już projekty rozporządzeń w sprawie spółki S-24 (spółki z o.o. rejestrowanej przez internet). Zgodnie z informacją umieszczoną na stronie Ministerstwa projekty nie stanowiły wersji ostatecznych, aczkolwiek na pewno były źródłem informacji co do rozwiązań, które będą miały zastosowanie do S-24.

Na stronie Rządowego Centrum Legislacji dostępne są już ostateczne wersje poszczególnych aktów wykonawczych do ustawy o S-24 podpisane przez nowego ministra. W związku z medialną burzą odnośnie tych regulacji, poniżej zamieszczam linki do poszczególnych aktów.

Read more of this post

Polecenia dla zarządu

Witam,

od jakiegoś czasu zajmuję się na blogu problematyką wydawania zarządowi spółki z o.o. wiążących poleceń przez zgromadzenie wspólników. Wpisem odwołującym się do uzasadnienia ustawy z dnia 12 grudnia 2003 roku wyjaśniłem, iż pomimo kontrowersji, nie jest to omyłka ustawodawcy, lecz jego świadome działanie. Regulacja dopuszczająca możliwość wydawania poleceń przez zgromadzenie wspólników odwołuje się bowiem do odmiennej istoty każdej z dwóch spółek kapitałowych. Spółka akcyjna jest przedstawiana, jako „spółka w pełni kapitałowa”, podczas gdy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością ma nadal silne cechy spółki osobowej. W efekcie, o ile w spółce akcyjnej wydawanie przez walne zgromadzenie poleceń zarządowi jest uznawane za niedopuszczalne, o tyle w spółce z o.o., jako „nie w pełni kapitałowej” pozostawać powinno w zgodzie z jej istotą.

Czy słusznie? Taki pogląd jest krytykowany. Chętnie poznam wasze zdanie na ten temat. Zachęcam do dyskusji.

Pozdrawiam

Życzenia Świąteczne

chciałbym złożyć wszystkim czytelnikom bloga serdeczne życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Wykorzystajcie ten czas na chwilę oddechu od codziennej gonitwy i nie pozwólcie aby jakiekolwiek troski pozbawiły was radosnych chwil spędzonych w gronie najbliższych.

 

Pozdrawiam

O poleceniach dla zarządu – ciąg dalszy

Witam,

w ostatnim wpisie zajmowałem się kwestią wydawania przez wspólników wiążących poleceń zarządowi spółki odnośnie prowadzenia jej spraw. Zwracałem uwagę na kontrowersyjność tego zapisu. W praktyce spotykam się ze stanowiskiem, iż byłby to zamach na niezależność zarządu, zwłaszcza z punktu widzenia jego surowej odpowiedzialności za podejmowane decyzje wiążące się w sposób naturalny z ryzykiem biznesowym. Jak już pisałem założenie takie opiera się na porównaniu regulacji art. 219 §2 KSH i art. 3751 KSH. Czy jednak można przyjąć, iż pominięcie zgromadzenia wspólników w spółce z o.o. wśród podmiotów, które nie mogą wydawać poleceń zarządowi było omyłką ustawodawcy?

Niestety nie. Read more of this post

Jak szybko założyć spółkę z o.o. ? – uczmy się od naszych sąsiadów

Witam
wczorajsza wymiana komentarzy z Panem Michałem odnośnie procedury przekształcenia działalności gospodarczej w spółkę zakończona smutnym podsumowaniem, iż nie zawsze ułatwienia proponowane przez ustawodawcę są w stanie zmienić mentalność kontrahentów, natchnęła mnie do tego aby sięgnąć do obcych wzorców. Polecam ten krótki film przedstawiający procedurę zakładania brytyjskiej spółki z o.o. przez internet w tzw. Companies House za pośrednictwem agenta. To w nawiązaniu do czekających nas zmian w zakresie rejestracji spółek kapitałowych odnośnie tzw. spółki S-24 – spółki z ograniczoną odpowiedzialnością rejestrowaną w 24 godziny. Do tematu wrócę, aczkolwiek zanim to zrobię chciałbym pokazać jak łatwo robi się to w innych krajach. Jestem nadal pod wrażeniem tego filmu… Najbardziej podoba mi się ostatnie zdanie … „You will receive your company registration documents in a short time, typically three working hours later
Oby i nasze regulacje zmierzały w takim kierunku…
Pozdrawiam

Czy wspólnik może wydawać polecenia zarządowi?

Dzisiejszym wpisem chciałbym zwrócić waszą uwagę na dość kontrowersyjną kwestię, jaką jest możliwość wydawania zarządowi przez zgromadzenie wspólników wiążących poleceń dotyczących prowadzenia spraw spółki.

Na pierwszy rzut oka kwestia ta wydaje się być jasna. Skoro to zarząd spółki prowadzi jej sprawy i reprezentuje ją względem osób trzecich, za co ponosi surową odpowiedzialność odszkodowawczą względem samej spółki.

Wątpliwości rodzą się jednak po lekturze art. 219 § 2 KSH, zgodnie z którym rada nadzorcza nie ma prawa wydawania zarządowi wiążących poleceń dotyczących prowadzenia spraw spółki. Wszystko jasne, tylko brak takiej samej regulacji w odniesieniu do zgromadzenia wspólników.

Czy musi być? Read more of this post

Przekształcenie przedsiębiorcy w spółkę – strona podatkowa

Ostatnio trzymam się tematu przekształcenia jednoosobowego przedsiębiorcy w spółkę na podstawie nowej regulacji kodeksu spółek handlowych. Jest to bardzo atrakcyjne rozwiązanie, zwłaszcza dla przedsiębiorców dążących do stworzenia solidnego wehikułu dla swojej działalności w postaci spółki kapitałowej. W toku wymiany poglądów z czytelnikami bloga pojawiły się wątpliwości o sens tego rozwiązania z punktu widzenia podatkowego.

Czy opłaca się zmieniać formę działalności na taką, która będzie skutkowała podwójnym opodatkowaniem?

Musimy bowiem pamiętać, iż wybierając formę np. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, dojdzie do podwójnego opodatkowania przychodów – na poziomie spółki (CIT) i na poziomie jej wspólnika (PIT). W istocie spółka taka nie jest transparentna podatkowo.

Czy jest jednak jakikolwiek zakaz jej dalszego przekształcania ?  Np. w spółkę jawną, która cechuje się już taką transparentnością. A może w spółkę komandytową? Da nam to jeszcze większe bezpieczeństwo, jako komandytariuszowi (z ograniczoną odpowiedzialnością za zobowiązania spółki). Rozwiązań jest wiele. Tak wiele, jak problemów, które w praktyce trzeba będzie rozwiązać.

Jak zawsze zachęcam do dyskusji.

Pozdrawiam

Przekształcenie w spółkę – wady i zalety

Witam,

ostatnio wpisem na blogu zajmowałem się nowościami w kodeksie spółek handlowych, dodanymi ustawą ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców. W związku z komentarzami na jego gruncie, dziś chciałbym powrócić to tej regulacji i zwrócić waszą uwagę na konkretne cechy tej formuły, które na pewno mogą okazać się przydatne.

Zgodnie z powyższymi zmianami przekształcany przedsiębiorca staje się wspólnikiem / akcjonariuszem nowej spółki kapitałowej. Przedsiębiorca nie ma zatem obowiązku wchodzić w skład zarządu spółki. Wydaje się to atrakcyjnym rozwiązaniem z punktu widzenia zasad odpowiedzialności członków zarządu, jak i sposobu zarządzania spółką w przyszłości. Zarząd może być bowiem powierzony osobie trzeciej, mającej stosowne doświadczenie.

Moim zdaniem najważniejszą regulacją jest jednak zapis, zgodnie z którym spółce przekształconej przysługują wszelkie prawa i obowiązki przedsiębiorcy przekształcanego. Do tej pory przedsiębiorca, który chciał zmienić formę swojej działalności na spółkę kapitałową, musiał sięgać do rozwiązania w postaci wnoszenia swojego przedsiębiorstwa do spółki w postaci aportu. Operacja ta była skomplikowana i ryzykowna. Brak sukcesji zobowiązań wynikających z umów zawieranych przez przedsiębiorcę na spółkę, do której wnosił on aport, stanowić mógł często okoliczność uniemożliwiającą transfer przedsiębiorstwa, lub czyniącą go nieopłacalnym. W szczególności dotyczyć to mogło przedsiębiorstw opierających swoją działalność na określonych kontraktach. Musimy bowiem pamiętać, iż w przypadku wniesienia przedsiębiorstwa w drodze aportu do spółki, nie dochodziło do przejścia na spółkę jego zobowiązań związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa. W efekcie zachodziła konieczność zawierania odrębnych umów, przenoszących na spółkę obowiązki z umów zawartych wcześniej przez samego przedsiębiorcę. Zawarcie takich umów zależało jednak od woli ich stron. W praktyce zdarzały się zatem wypadki, w których np. przedsiębiorca będący najemcą lokalu,  na którym opierała się cała renoma jego działalności (np. restauracja, punkt usługowy), nie mógł uzyskać zgody wynajmującego na przeniesienie zobowiązań z zawartej umowy najmu na spółkę, co paraliżowało cały proces transferu przedsiębiorstwa.

Co daje nowa regulacja? Spółce przekształconej przysługują wszelkie prawa i obowiązki przedsiębiorcy przekształcanego. W efekcie spółka ta staje się stroną wszelkich umów zawartych przez przedsiębiorcę z mocy prawa.

Czy jest to ryzykowne?

Czy nie jest to furtka dla przedsiębiorcy do ucieczki od zobowiązań związanych z prowadzoną działalnością?

Wskutek przekształcenia przedsiębiorca może rozpocząć prowadzenie działalności w postaci spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, co przy jednoczesnym braku obowiązku objęcia funkcji członka zarządu ograniczy jego odpowiedzialność. Remedium ma być w tym wypadku regulacja, zgodnie z którą przedsiębiorca odpowiada solidarnie ze spółką przekształconą za zobowiązania związane z prowadzoną działalnością gospodarczą powstałe przed dniem przekształcenia, przez okres trzech lat, licząc od dnia przekształcenia.

Z jednej strony mamy gwarancję, że przedsiębiorca nie ograniczy swojej odpowiedzialności poprzez ucieczkę w spółkę kapitałową, z drugiej jednak strony gwarancja ta podlega ograniczeniu czasowemu. Czy trzy lata to odpowiedni termin? Odpowiada co prawda terminom przedawnienia roszczeń związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą. Jest jednak zdecydowanie krótszy od ogólnego terminu przedawnienia, który wynosi lat 10. Czyżby zatem jednak furtka…

Zachęcam do dyskusji i wyrażania swojego zdania.

Pozdrawiam

Przekształcenie „działalności” w spółkę

Ostatnim wpisem na blogu zwróciłem Waszą uwagę na regulację ustawy o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, która obowiązuje od dnia 1 lipca 2011 roku. Szczególnie ciekawy jej fragment dotyczy zmian w kodeksie spółek handlowych dotyczących możliwości przekształcenia przez przedsiębiorcę będącego osobą fizyczną formy prowadzonej działalności w jednoosobową spółkę kapitałową. Ustawa wprowadza do kodeksu spółek handlowych całkowicie nowy rozdział 6 w dziale III tytułu IV. W przypadku zastosowania tej procedury przedsiębiorca przekształcany staje się spółką przekształconą z chwilą wpisu spółki do rejestru (musi być to spółka kapitałowa: spółka z o.o. lub akcyjna). Jest to dość trudne sformułowanie, gdyż de facto osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą staje się z dniem przekształcenia jedynym wspólnikiem albo akcjonariuszem spółki przekształconej. Dzień przekształcenia prowadzi do jednoczesnego wykreślenia przekształcanego przedsiębiorcy z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Do przekształcenia przedsiębiorcy stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące powstania spółki przekształconej. Sama procedura przekształcenia jest podobna do pozostałych typów przekształceń. Konieczne jest sporządzenie planu przekształcenia, podlegającego badaniu przez biegłego rewidenta. Plan taki powinien zostać sporządzony w formie aktu notarialnego i zawierać co najmniej ustalenie wartości bilansowej majątku przedsiębiorcy przekształcanego na określony dzień w miesiącu poprzedzającym jego sporządzenie. Do samego przekształcenia niezbędne jest także notarialne oświadczenie przedsiębiorcy o przekształceniu. Jak widać procedura nie jest ani prosta, ani tania, ani szybka. Przedsiębiorca musi załączyć do planu wycenę składników majątku, jak i sprawozdanie finansowe, co wiązać się będzie z dodatkowymi kosztami. Część czynności wykonywanych w toku przekształcenia wymagać będzie udziału notariusza (plan połączenia, oświadczenie o przekształceniu). Ponadto, plan połączenia będzie badany przez biegłego rewidenta wyznaczanego przez sąd rejestrowy, pod względem poprawności i rzetelności. Biegły może mieć na to nawet 2 miesiące, a koszty badania obciążają przedsiębiorcę.

Nie ulega jednak wątpliwości, iż jest to rozwiązanie o wiele lepsze, niż wnoszenie przedsiębiorstwa do spółki w formie aportu. Do tego bowiem sprowadzało się przed dniem 1 lipca 2011 przekształcenie przedsiębiorcy jednoosobowego w spółkę.

Do wad i zalet nowej regulacji na pewno wrócę w kolejnych wpisach na blogu. Już teraz zachęcam jednak do dyskusji i komentowania.

Pozdrawiam

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.