Przekształcenie „działalności” w spółkę
1 Sierpień 2011 13 komentarzy
Ostatnim wpisem na blogu zwróciłem Waszą uwagę na regulację ustawy o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, która obowiązuje od dnia 1 lipca 2011 roku. Szczególnie ciekawy jej fragment dotyczy zmian w kodeksie spółek handlowych dotyczących możliwości przekształcenia przez przedsiębiorcę będącego osobą fizyczną formy prowadzonej działalności w jednoosobową spółkę kapitałową. Ustawa wprowadza do kodeksu spółek handlowych całkowicie nowy rozdział 6 w dziale III tytułu IV. W przypadku zastosowania tej procedury przedsiębiorca przekształcany staje się spółką przekształconą z chwilą wpisu spółki do rejestru (musi być to spółka kapitałowa: spółka z o.o. lub akcyjna). Jest to dość trudne sformułowanie, gdyż de facto osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą staje się z dniem przekształcenia jedynym wspólnikiem albo akcjonariuszem spółki przekształconej. Dzień przekształcenia prowadzi do jednoczesnego wykreślenia przekształcanego przedsiębiorcy z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Do przekształcenia przedsiębiorcy stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące powstania spółki przekształconej. Sama procedura przekształcenia jest podobna do pozostałych typów przekształceń. Konieczne jest sporządzenie planu przekształcenia, podlegającego badaniu przez biegłego rewidenta. Plan taki powinien zostać sporządzony w formie aktu notarialnego i zawierać co najmniej ustalenie wartości bilansowej majątku przedsiębiorcy przekształcanego na określony dzień w miesiącu poprzedzającym jego sporządzenie. Do samego przekształcenia niezbędne jest także notarialne oświadczenie przedsiębiorcy o przekształceniu. Jak widać procedura nie jest ani prosta, ani tania, ani szybka. Przedsiębiorca musi załączyć do planu wycenę składników majątku, jak i sprawozdanie finansowe, co wiązać się będzie z dodatkowymi kosztami. Część czynności wykonywanych w toku przekształcenia wymagać będzie udziału notariusza (plan połączenia, oświadczenie o przekształceniu). Ponadto, plan połączenia będzie badany przez biegłego rewidenta wyznaczanego przez sąd rejestrowy, pod względem poprawności i rzetelności. Biegły może mieć na to nawet 2 miesiące, a koszty badania obciążają przedsiębiorcę.
Nie ulega jednak wątpliwości, iż jest to rozwiązanie o wiele lepsze, niż wnoszenie przedsiębiorstwa do spółki w formie aportu. Do tego bowiem sprowadzało się przed dniem 1 lipca 2011 przekształcenie przedsiębiorcy jednoosobowego w spółkę.
Do wad i zalet nowej regulacji na pewno wrócę w kolejnych wpisach na blogu. Już teraz zachęcam jednak do dyskusji i komentowania.
Pozdrawiam

Dobre rozwiązanie dla osób, którym działalność gospodarcza doznała większej prosperity niż im się to marzyło albo tych, które chciały zająć się biznesem “po taniości (i prostości)” w odniesieniu do tzw. kwestii formalno-prawnych. Pozostaje teraz pytanie na ile będzie to furtka popularna. Bo na pewno jest droższa i (być może, to zależy od pojedynczych przypadków) wolniejsza niż zakończenie działalności jednoosobowej i założenie spółki (szczególnie wobec S24) – wliczając w to wady związane z brakiem ciągłości prawnej. Dziwi mnie też wymóg przygotowania planu przekształcenia w formie aktu notarialnego. Cóż forma aktu notarialnego ma tutaj zapewnić czego nie zapewnia forma pisemna? Domyślam się, że jest to podyktowane utrzymaniem spójności z dotychczasowymi przepisami dotyczącymi przekształcania spółek, gdzie w spółce jednoosobowej istnieje podobny wymóg. Zastanawiam się tylko po co? Akurat w odniesieniu do przekształcania działalności w spółkę kapitałową jest to tylko dodatkowy wydatek.
Witam,
dziękuję za komentarz.
Czy droższa – być może. Na pewno nie tania. Ma jednak olbrzymią zaletę w postaci sukcesji uniwersalnej – spółka kapitałowa wchodzi w prawa i obowiązki przedsiębiorcy. Jest to podstawowa ułomność rozwiązania w postaci aportu przedsiębiorstwa do spółki. Tam nie ma pełnej ciągłości i często zachodzi konieczność uzyskiwania zgody drugiej strony umowy na przeniesienie obowiązków z umowy (de facto cesję umowy). W praktyce wychodzi to dość często.
O szczegółach problemu wspomnę w kolejnym wpisie.
Pozdrawiam serdecznie
Pingback: Przekształcenie w spółkę – wady i zalety « Spółka i prawo
Ciekaw jestem jak w praktyce sprawować się będzie sukcesja uniwersalna. Czy kredyty pozyskane na firmę na osobę fizyczną automatycznie będą przechodzić na sp. z o.o.? Czy jeśli bank odmówi wypłaty transzy będzie istniała możliwość żądania odszkodowania z tego tytułu?
To może być spory problem dla rozwijających się przedsiębiorców chcących się przekształcić
Witam,
dziękuję za ciekawy komentarz.
W tym wypadku sukcesja wynika z regulacji prawa. W efekcie trudno przyjąć, iż właśnie bank miałby prawo jej nie respektować. Należy jednak zawsze pamiętać, iż tego typu operacja, jak przekształcenie formy prawnej może być ujęta w warunkach umowy kredytowej jako okoliczność skutkująca koniecznością powiadomienia banku, pod rygorem wypowiedzenia umowy kredytowej. Wtedy bank będzie miał szanse określić warunki na jakich zaakceptuje przeprowadzenie transformacji.
Pozdrawiam
Witam, kilka dni temu zastanawiałem się jak będzie wyglądać sukcesja i już dziś mogę zdradzić kilka szczegółów. Aby to zrobić opiszę w skrócie całe przedsięwzięcie.
Jako osoba fizyczna pozyskałem dotację z programu 312 Tworzenie i rozwój mikroprzedsiębiorstw. Od momentu złożenia wniosku o dofinansowanie do podpisania umowy minął przeszło rok. Po podpisaniu umowy o dofinansowanie, pod to dofinansowanie pozyskałem kredyt inwestycyjny. Kredyt w 80% poręczyła firma posiadająca na to fundusze z EU. Z racji upływu czasu i tego iż własne zasoby kapitałowe nieco się skurczyły postanowiłem przekształcić się w spółkę kapitałową jednoosobową a następnie utworzyć nowe udziały które objął nowy wspólnik. Wszystko po to aby mieć kapitał wystarczający do sprawnego rozwoju firmy jak także wsparcie w postaci wspólnika posiadającego odpowiednie know how. Samo przekształcenie poszło sprawnie i od momentu inicjacji procesu do wpisu w KRS minął około miesiąc. Wygląda na to, iż aneksowanie umowy o dofinansowanie także nie będzie stanowić problemu.
Bank w którym mamy kredyt akceptuje przepisy wynikające z KSH a tym samym tzw. sukcesję uniwersalną. Są otwarci i jasno określają, iż gdyby rozpatrywali sprawę od nowa tj. spółkę jako nowy podmiot to nie udzielili by kredytu, a tutaj biorąc pod uwagę kontynuację nie widzą problemu.
Problem natomiast widzi firma poręczająca kredyt ze środków EU. Chcą przeprowadzić całe postępowanie od nowa i otrzymać za to jeszcze raz wynagrodzenie (ok. 6600zł).
Upierają się że spółka to nowy podmiot i na nic tłumaczenia przepisów wynikających z KSH.
Dodam iż w umowie z poręczycielem nic nie ma na temat przekształceń czy zmiany formy prawnej. Jest wzmianka, iż w sprawach nie uregulowanych obowiązują przepisy KPC.
Nic nie dają tłumaczenia że w chwili obecnej są w bardziej komfortowej sytuacji niż poprzednio bowiem za zobowiązania które powstały przed przekształceniem odpowiada jak poprzednio osoba fizyczna a teraz dodatkowo spółka.
Pozdrawiam osoby planujące przekształcenie i życzę cierpliwości w swoistym folklorze (mam nadzieje wynikającym tylko z nieznajomości przepisów
).
A co w przypadku spółki komandytowej, w której komplementariuszem jest sp. z o.o.? Obecnie prowadzę działalność gospodarczą i chciałabym ją przekształcić w spółkę ww. Czytałam sporo o wniesieniu obecnego przedsiębiorstwa do spółki ale to chyba raczej ryzykowne? Nowa regulacja dot przekształceń ma zastosowanie tylko dla spółek handlowych. Jakby wyglądałby proces przekształceń w przypadku spółki komandytowej z komplementariuszem w postaci sp. z o.o.?
Witam serdecznie,
rozumiem, że punktem wyjścia jest jednoosobowa działalność gospodarcza a celem “spółka z o.o. spółka komandytowa”. W istocie nowa regulacja nie przewiduje bezpośredniej drogi do spółki osobowej. Zawsze pozostaje zatem wniesienie przedsiębiorstwa aportem do spółki albo dalsze przekształcenie spółki z o.o. w spółkę komandytową po uprzednim skorzystaniu z nowej regulacji. Czy pierwsze jest ryzykowne? To zależy. O problemach w tym zakresie pisałem ostatnio na blogu omawiając wady i zalety przekształcenia. Drugie rozwiązanie, o ile bardziej czasochłonne, o tyle też gwarantujące bezpośrednią sukcesję praw i obowiązków z działalności gospodarczej na (ostatecznie) spółkę komandytową. W razie pytań proszę o kontakt.
Pozdrawiam
Przebrnąłem przez cały proces przekształcenia. Prawo stanowi jedno, natomiast życie drugie. W przypadku dotacji o której pisałem musieliśmy wystąpić z wnioskiem następcy prawnego do instytucji udzielającej dotacji. Wiązało się to z przeprowadzeniem procesu przyznania dotacji prawie od nowa, a nawet powiedział bym z dodatkowymi perturbacjami. Sprawa ciągnie się już 7 miesięcy od momentu zainicjowania. Na nic tłumaczenie o sukcesji itp. Może wszystko szło by prościej ale brak wiedzy skutkuje tym, że ludzie sięgają po rozwiązania, które przećwiczyli w przeszłości. Można wymóc pewne działania ale to też wiąże się z czasem więc lepiej dostosować się do rozwiązań, które są proponowane. W kwestii sukcesji ze strony banku i instytucji poręczającej sytuacja wygląda analogicznie. Cały proces przeprowadzony od nowa i to dla spółki.
Udzielenie gwarancji i kredytu wiązało się tak czy inaczej wystawieniem weksli przez wspólników spółki. W innym wypadku Bank nie chce udzielić kredytu z powodu ryzyka i braku historii “nowego” podmiotu. Na nic tłumaczenie, że sam podmiot wcale nie jest taki nowy bo to kontynuacja działalności firmy która była na rynku kilka lat.
Drodzy czytelnicy Praktyka jedno Przepisy drugie.
Jako, iż artykuł Pana Tomasza dał mi pogląd na całą sytuacje czułem się w obowiązku zdać relację jak sprawy się zakończyły.
P.S.
Osobom planujących podobne przedsięwzięcie zwracam uwagę, iż jest ono czasochłonne i bez pomocy prawnej na każdym etapie ciężko było by sprawy zamknąć.
Dodatkowo należy zwracam uwagę na wydłużony w stosunku do założenia nowej spółki tryb przekształcenia (biegły rewident itp.) i koszty z tym związane.
Jak weźmie się pod uwagę powyższe okazuje się, iż w wielu przypadkach łatwiej będzie zorganizować nową spółkę, tym bardziej, że w praktyce pozostaje bardzo mało profitów z przekształcenia.
Witam,
dziękuję za podzielenie się z nami swoimi doświadczeniami. Pozostaje wierzyć, iż są to jedynie choroby wieku dziecięcego tej regulacji, oraz że ostatecznie ona z nich wyrośnie. Ciśnie się jednak na usta uwaga, iż nie zawsze to ustawodawca stoi na drodze ułatwieniom dla przedsiębiorców, lecz przyczyniają się do tego także podmioty z którymi przedsiębiorcy muszą kooperować (banki, kontrahenci). Tego zaś nie można zmienić z poziomu ustawodawcy, gdyż wymaga to zmiany mentalności i pozbycia się przeświadczenia, iż celem przedsiębiorcy jest obejście prawa lub uchylenie się od odpowiedzialności.
Pozdrawiam
Witam,
mam jeszcze jedno pytanie do tego tematu. Po uwzględnieniu wszystkich wad i zalet będziemy prawdopodobnie dokonywać “przekształcenia” ale poprzez wniesienie aportem przedsiębiorstwa do nowo powstałej spółki. Proszę o poradę czy warto wcześniej zapytać/ poinformować o tym fakcie banki? Obawiam się tego o czym pisze Pan MIchał (chociaż ta sprawa dotyczyła dotacji unijnej). Czy bank może się nie zgodzić lub obciążyć nas dodatkowymi kosztami (np za aneks)
Witam,
tutaj niezbędna byłaby analiza warunków współpracy z bankiem tj. np. umowy rachunku bankowego / kredytu etc. Tak jak już jednak wskazywałem przeniesienie przedsiębiorstwa w formie aportu nie przenosi zobowiązań, a zatem w większości przypadków konieczna byłaby zgoda banku. Trudno mi jednak ostatecznie ocenić sytuację nie mając dostępu do dokumentów.
Pozdrawiam
Jakie są konkretnie (procentowo/kwotowo) koszty przekształcenia z podziałem na etapy (np biegły, podatek, opłaty itd). Chodzi mi wyłącznie o koszty początkowe.
Pozdrawiam